SinSkin - nowa marka do makijażu dostępna w Rossmannie

18:35

Od niedawna w sieci Rossmann możemy kupić kosmetyki marki... SinSkin. Co ciekawe marka weszła po cichu na rynek oferując od razu bogatą gamę produktów do makijażu i pędzli do ich wykonania. Jak się sprawdziły u mnie i jakie hity znalazłam wśród produktów tej marki - o tym poniżej...

SinSkin - kosmetyki do makijażu 

SinSkin w bardzo szybkim czasie weszła na rynek i wprowadziła od razu bardzo szeroką gamę produktów. Od podkładów aż po cienie do powiek, tusze, eyelinery ale także coś, co jest moim hitem tej marki. Jest to Rozświetlacza w płynie - coś na wzór rozświetlacza Benefit Cosmetics Highbeam. Przyjemnie się go wydobywa (jest pipetka w zakrętce) i możemy go aplikować w takiej ilości jakiej chcemy. Dobrze się rozprowadza i nie pozostawia plam. Rozświetla delikatniej niż Benefit, ale to kwestia preferencji, mi ten efekt odpowiada. 

SinSkin - kosmetyki do makijażu 
Drugim produktem, który przypadł mi do gustu jest ich podkład. Must Have True Luminous Foundation. Czytałam na forach, że podkład ciemnieje po jakimś czasie i się utlenia więc bałam się co to będzie... ale na szczęście do mnie kolor jest dobrze dobrany i nawet jeśli delikatnie ciemnieje podczas noszenia to nie przeszkadza to w estetyce mojego makijażu. Delikatnie rozświetla, nawilża i dobrze kryje. Minus, że łatwo się ściera, ale ja nie wychodzę bez przypudrowania buzi, a po pudrze zostaje na miejscu.

SinSkin - kosmetyki do makijażu 
SinSkin - kosmetyki do makijażu 
Podkład i rozświetlacz w płynie razem wyglądają tak jak na zdjęciu powyżej. Do tego w makijażu użyłam tuszu, który skusił mnie swoim kolorem. Marka podesłała mi do testowania 2 tusze - w standardowym, czarnym kolorze i nieco niecodziennym - granatowym. I oczywiście ten drugi wzbudził moją większą ciekawość.

Czarna maskara Temting Lashes ma dużą szczotkę i jest wodoodporna. Ja co prawda wodoodporności nie sprawdzałam, ale przy tego typu tuszach nie do zniszczenia ;) zawsze obawiam się demakijażu. Zdarzyło mi się, że tusz nawet po zmyciu dwufazowym płynem Heleny Rubinstein (wg mnie najlepszy do tego, albo koniecznie jakąś dwufazówką) wodoodporne tusze były ciężkie do zmycia i odpadały płatami nawet po demakijażu. Tu tego niemiłego efektu nie ma. Szczotką trzeba nauczyć się poruszać, bo jest dosyć duża biorąc pod uwagę standardowe gabaryty mascarowych szczotek, ale wystarcza dzięki temu 2 ruchy i rzęsy są pomalowane. 

SinSkin - kosmetyki do makijażu 
Maskary Blue Obsession nie widzę na ich stronie, ale mam nadzieje, że wejdzie do sprzedaży, bo kolor jest bardzo ciekawy. Niby na oczach wygląda na czarny, ale jednak pod światło i na tle np brązowych cieni do makijażu wygląda obłędnie. Dobrze się go nakłada i dobrze się na rzęsach trzyma. Nie ma mowy o obsypywaniu się czy rozmazywaniu.

SinSkin - kosmetyki do makijażu 
SinSkin - kosmetyki do makijażu 

A tak sprawdza się ten tusz w użyciu na moich rzęsach:

SinSkin - kosmetyki do makijażu 

Ostatnim z produktów, który przykuł moją uwagę jest sypki puder. Sprawdza się nienagannie (dobrze matuje, ale nie jest "tępy", nie wybiela i utrzymuje twarz w ryzach przez kilka długich godzin. Podoba mi się także, że w opakowaniu jest lusterko (co się rzadko zdarza). Ułatwia mi to malowanie szczególnie gdy jestem w niedoczasie. 

SinSkin - kosmetyki do makijażu 
Ciekawa jestem czy Wy mieliście okazję przetestować produkty tej marki u siebie w domu i na sobie. Co się Wam spodobało? Czy ta marka Was kusi swoimi kosmetykami? Co najbardziej? 

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przekonać się co Sin Skin oferuje, polecam Wam wybrać się do sieci drogerii Rossmann.

You Might Also Like

2 komentarze

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista