Kosmetyczni ulubieńcy sierpnia

18:14

Nie wiem kiedy ten miesiac minał... Ale wiem już, że mamy wrzesień, a to oznacza, że w ciagu pokaże Wam jakie kosmetyki skradły moje serce w sierpniu...

Znalazło sie coś do ciała i twarzy, z pielęgnacji i do make-upu a nawet zapach i lakiery... 
Te ksometyki gościły u mnei ostatnio najczęściej :)



Od czego zacząć?
Od kosmetyków do ciała - tym razem były to 2 zele do kapieli o całkiem odrębnych zapachach i oba z nich to nowości - Le Petit Marseillais - Malina i Piwonia oraz Original Source Wild Cherry and Nettle - czyli czereśnia i pokrzywa. Oba pachną pięknie :)



Trzy kosmetyki zasługują na pokazanie i zachwalenie w kwestiach pielęgnacji mojej cery.
- Vichy - Idealia Skin Sleep - nie używałam nigdy wcześniej kremów Vichy z linii Idealia, ale bardzo podoba mi się zarówno jej lekka konsystencja, piekny zapach jak i dobre nawilżenie. Jeśli nie macie jakiś ogromnych zmarszczek, to polecam go równeiz Wam.

- Yes to Bluberries - Intensive Skin Repair Serum - ta marka to znane w USA produkty eko, które podbiły wiele serc, a w Polsce dostępne są w perfumeriach Sephora. Serum tak jak krem Vichy momentalnei się wchłania i niemal "rozprasowuje" skórę. Do tego ma świetny skład i wygodną pompkę. 

- AVENE - TriAcneal Expert - coś dla osób z trądzikiem, szczcególnie dla tych z trądzikiem po 25 roku życia - czyli dla mnie. Tradzik młodzieńczy mam już za sobą, teraz skóra jest dojrzała a krostki wciaż sie pojawiają. Przy takiej skórze oprócz usuwania krostek trzeba dbać o nawilżenie i walczyc ze zmarszczkami. To serum używam na noc, na meijsca gdzie szczcególnie często pojawiają się krostki. Zaobserwowałam ,ze pojawia mi się mniej niż dotychczas zmian, a skóra jest nawilżona.


Zapachy i akcesoria - tu przedstawiam 2 produkty marki Shiseido. Zapach, który skradł moje serce i gościł na moich ramionach, dekoldzie, za uszami i na nadgarstkach przez wszystkie niemal słoneczne dni tego lata - czyli Ever Bloom od Shiseido. Napisze jeszczce o nim więcej, ale nie mogę go pominąć w tym zestawieniu. Drugim produktem jest zalotka Shiseido - Eyelash Curler- nigdy dotąd przeze mnie nie używany sprzęt, ale ciekawosć wygrała. Świetnie podkręca rzęsy i widać, że jest bardzo dobrze wykonana. Do tego ma wymeinną gąbeczke, gdy ta jedna się zniszczy.


Make-Up:
Zaczne od podkładu - L'oreal Paris - True Match to nowa odsłona uwielbianego przez wiele kobiet podkładu. Ta wersja jeszcze mocniej kryje neidoskonałosci niż poprzednia. Do tego dostępne sa jasne kolory, co takie osoby jak ja - z jasną cerą bardzo cieszy. Na plus zasługuje jego trwałość i wydajność.

Róż w kremie i rozświetlacz w jednym - Smashbox - Beverly Hills Blush L.A.Lights Blendable Lip & Cheek Color. I tu kolejny produkt, do którgo nie miałąm przekonania - czyli róż w sztyfcie, a przypadł mi do gustu. Szczególnie miło sie go używało w letnie dni, bo nawet przy spoconej skórze i upałach pozostawał na swoim miejscu. No i te piękne kolory... Trudno im sie oprzeć.

Brwi w natarciu z IsaDora Perfect Brows - podwójny kompakt z cieniami wprost dla blondynki. Aplikator i pedzelek w 1 sprawiają, że nei marnujemy miejsca na dodatkowe akcesoria do pielęgnacji brwi. 

Eyeliner Bobbi Brown Long Wear Gel Sparkle Shadow + Liner - na lato - marzenia. Jedno pociągniecie i mamy makijaż oka gotowy. Szczególnie przydatny gdy nie mamy zbyt wiele czasu... :)

My Sercret - Big Eye 2in1 Pencil - czyli sposób na szybkie optyczne powiększenie oka. Pewnie wszystkie to znacie - wystarczy 1 ruch kredki i pomalowanie wnętrza dolnej powieki by oczy wydały się bardziej pełne. Tani i praktyczny produkt!

Usta jak marzenie dzieki szmince Dior Addict Tie Dye Lipstic - ta szminka nie ma wad - pieknie nawilża usta, nadaje subtelny kolor, piknie pachnie i wygląda. To bezapelacyjnie teraz mój ulubiony produkt do ust. 

Cień do modelowania brwi - tanie może być dobre - czyli KOBO Professional Eybrow Color i kolor 301 light - koeljny dobry produkt do bri. Jedyne do czego można sie przyczepić to brak pędzelka i mniejsza trwałosć niż cieni IsaDora, ale za taką cenę można to przeboleć. Ważne, że jest łatwo dostępny i spełnia swoje działanie.

Lakiery, które noszę na zmianę:
IsaDora Wonder Nail nr 511 Happy in Red, Essie 891 Tying The Knotie z linii Bridal Collection 2015 i My Secret Hot Colors nr 248 Fuchsia


Co Wam sie z tego zestawu spodobało najbardziej? A moze używałyscie czegoś? :) Czekam na Wasze wrażenia :)







You Might Also Like

23 komentarze

  1. już widzę wrzos :) cudowny!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajni ulubieńcy :) Żadnego nie znam, ale żele pod prysznic i krem Avene chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele dostaniesz w wielu sklepach, kremik Avene w aptekach. Daj znać jak coś wypróbujesz - ciekawa jestem jak się sprawdzi u Ciebie :)

      Usuń
  3. Żele pod prysznic muszę kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. malinowy jest świetny na odprężenie sie po ciężkim dniu :)

      Usuń
  4. zapachy żeli mnie ciekawią. Dla mnie sierpien był za gorący na podkłady, true match ciągle czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie podkłady też były w natarciu nawet latem. To świetny test dla nich :)

      Usuń
  5. Bliżej muszę się przyjrzeć różowi ze Smashboxa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po raz pierwszy róż w tej formie używam, ale chyba zaczneczęściej :)

      Usuń
  6. Miło mi było poznać Twoich ulubieńców :) Vichy też dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daisy, mi równeiż było miło ich przedstawic. Który podoba się Tobie najbardziej? Ja coraz bardziej przekonuje sie do Vichy :)

      Usuń
  7. Vichy, Idealia Skin Sleep używam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy miałaś także inne ich produkty z tej serii Idelia?

      Usuń
  8. z chęcia wypróbowałabym ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kochana, jak sprawdziłsie latem, to jesienią i zimą też bedzie super :)

      Usuń
  9. lubię lakiery Essie
    miło także wspominam przygodę z Isa Dora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi IsaDora tez sie dobrze kojarzy - pamietam jak Mamie koleżanki przywoziły kosmetyki tej marki dawno, dawno temu - to był dopiero rarytas :)

      Usuń
  10. Ech, niestety niczego z tego nie próbowałam;). Ale poszukam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anus, a co Ciebei najbardziej z tych moich ulubieńców skusiło :)

      Usuń
  11. Sądziłam, że marka Yes to wycofa się z sephory, ale jeśli nie to bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy jeszcze są ich kosmetyki dostępne, ja kiedyś dostawałam je do testów od Sephory właśnie, ostatnio ten przywiozłam ze Stanów i faktycznie gdzies mi sie obiło o uszy ze Sephora miała je wycofywać. Jak sie czegoś dowiem, to dam znać :)

      Usuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista