Chcesz relaksu? Maseczka relaksująca i rozświetlająca od Eisenberg Paris

08:30

Chyba nie ma osoby, która nie potrzebowałaby od czasu do czasu relaksu. Ba, niektórzy relaksu potrzebują niemal cały czas, bo żyją w ciągłym stresie. 
Bez względu na to gdzie pracujemy i co robimy dla prawidłowego funkcjonowania potrzebujemy odpoczynku. Jak już pisałam, od jakiegoś czasu na potęgę testuje maski i peelingi do twarzy, więc gdy zobaczyłam, że marka Eisenberg, która nigdy mnie nie zawiodła ma w ofercie maskę relaksującą, wiedziałam, że chciałabym ją przetestować.

Eisenberk - maseczka relaksująca Relaxing Creamy Mask
Maska relaksująca Eisenberg - Relaxing Creamy Mask z linii Pure White to nowość wprowadzona w 2014 roku do oferty tej marki.
Oprócz tego, że ja nazwa wskazuje ma relaksować, jej podstawowym zadaniem jest piękne rozświetlenie cery oraz ma przeciwdziałać powstawaniu brązowych plam na skórze. O te plamy u mnie łatwo i mam twarz pełną piegów. 


Maseczka zawiera wiele składników aktywnych: olej z dzikiej róży i bisabolol, mają niwelować napięcie na twarzy skumulowane po wielu ruchach mimicznych, witamina E działa przeciwstarzeniowo, a witamina C oraz wyciąg ze stokrotki pospolitej ujednolicają koloryt naszej skóry i niwelują przebarwienia. Dodatkowo bisabolol łagodzi zaczerwienienia skóry, chroni przed powstaniem podrażnień, łagodzi, a olej z dzikiej róży ma działanie nawilżające i zmiękczające.
Cena: 359/75ml

Eisenberk - maseczka relaksująca Relaxing Creamy Mask
Eisenberk - maseczka relaksująca Relaxing Creamy Mask
Jak stosować maseczkę? 
Najlepiej 1-2 razy w tygodniu na umytą twarz posmarować grubą warstwę maseczki i pozostawić na 15-20 min. Po tym czasie albo ją wmasować albo zmyć woda i nałożyć odpowiedni krem.


Działanie maseczki u mnie...
Już samo pierwsze zetknięcie z maseczką powoduje rozluźnienie w kilku aspektach - po pierwsze mamy rozluźnienie portfela, bo maseczka kosztuje niemało. Ale Eisenberg to marka luksusowa, a luksus kosztuje, więc o cenie dyskusji nie będzie. 
Drugie rozluźnienie przychodzi w chwili rozpakowywania. Cudowny szelest zdejmowanej naklejki z inicjałami JE i folii, a potem wyjmowanie maseczki z kartonika. Sam wygląd białej tubki daje ukojenie dla zmysłów, dalej jest jeszcze lepiej. Odkręcając srebrną zakrętkę od tubki czujemy zapach cytrusowo-kremowy. Już on niesamowicie relaksuje, jak w przypadku zabiegów aromaterapii. Wystarczy sekunda, a ja odpływam, robię się luźniejsza, spokojniejsza. 

Eisenberk - maseczka relaksująca Relaxing Creamy Mask - skład
Nakładam maskę, która sprawia, że moja twarz się rozluźnia, ja razem z twarzą, bo czuje boski zapach i składniki przynoszą ukojenie komórkom. Po zmyciu skóra jest jaśniejsza, w moim przypadku widzę, że samoopalacz którym się smaruje też się rozjaśnia. Koloryt cery jest zdecydowanie ładniejszy, widać to od razu po zmyciu maski. Odprężenie także nie ulega wątpliwości. 
Maseczkę relaksującą możemy używać asekuracyjnie cały rok, a szczególnie latem lub wtedy gdy nasza skóra jest poszarzała, przemęczona lub podrażniona. Bardzo przyjemnie się ją używa, dzięki niej mamy małe spa u siebie w domu. 

Maska nie jest tania, ale wizyta w gabinecie kosmetycznym to ok 200zł. Tu mamy całą maseczkę, która wystarczy nam na 1-2 miesiące. U mnie miłym zaskoczeniem był zapach - na prawdę koi zmysły, a także rozjaśnienie, poprawa kolorytu twarzy i mniej widoczne piegi. Ten produkt po raz koleiny pokazał mi, że Eisenberg choć do tanich nie należy, jest wart swojej ceny, bo działa wielotorowo i efekty widać i przede wszystkim czuć na mojej skórze. 



You Might Also Like

6 komentarze

  1. Może i fajna, ale przez cene odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena faktycznie nie mała, o tym właśnie pisałam, ale to produkt z wyższej półki i można to traktować jako wizyta u kosmetyczki, bo rozluźnia jak po wizycie w SPA :)

      Usuń
  2. Pachnie Bosko! Konsystencja BOSKA! Cóż... za jakość się płaci...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakakolwiek by nie była to nie dla mnie.. : c cena zaporowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, odwieczny ból - super produkt versus wysoka cena :)

      Usuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista