Viktor&Rolf - La vie en rose - zmysłami na rajskich wakacjach

21:38


Słodki, kwiatowy, letni... Niczym bukiet świeżo ściętych róż z ogródka od mojego Taty. 
Koktajl owocowy pełen egzotycznych nut - przyjemnie muska włosy i ciało nagrzane od promieni słońca. Rajski ogród w naszym wnętrzu i na naszym ciele. Jest w nim coś, co sprawia, że czujemy się jak na wakacjach, rozkosz bezgranicznej beztroski jest tu i teraz... Viktor&Rolf Flowerbomb - La vie en rose - oto on.
Viktor&Rolf - Flowerbomb La vie en rose
La vie en rose to kwiatowo-owocowy nektar, który pobudzi nasze zmysły i wprowadzi do świata pełnego roślin i owoców. Lubicie takie zapachy?



Opakowanie perfum ma charakterystyczny dla Viktor&Rolf stempel z inicjałami designerów. Jak dotychczas ma ono postać granatu, który eksploduje zapachem. W tym letnim wydaniu pokryte jest ono perłowo - połyskliwą warstwą, która zachwyca niczym wnętrze rajskiego kwiatu. Mamy także piękny napis napisany jakby odręcznie, znanym z poprzednich edycji pismem. Dodaje ono nonszalancji i lekkości całości.

Viktor&Rolf - Flowerbomb La vie en rose
"Zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś na rajskiej wyspie. Poczuj na twarzy ciepło promieni słońca i wiatr muskający włosy. Przeżyj radość czerpaną z obietnicy rozkosznej przygody, jaką daje podróż do świata wyobraźni. Rajski ogród skąpany w egzotycznych kwiatach, śpiew kolorowych ptaków i unoszący się w powietrzu słodki zapach wolności. Rozkosz bezgranicznej beztroski, a w samym jej sercu – Ty."

Viktor&Rolf - Flowerbomb La vie en rose
Każda butelka jest skrzętnie zapakowana w różowe pudełko, a po jego otwarciu możemy dzięki nadanemu nam kodowi wejść do świata Viktor&Rolf Secret Service.

Viktor&Rolf - Flowerbomb La vie en rose
Viktor&Rolf - Flowerbomb La vie en rose
Viktor/Rolf Flowerbomb La vie en rose to taki eliksir rozweselający, eksplozja pozytywnych emocji i nektar uśmiechu wyzwalający kaskadę radości. To kwintesencja szczęścia i beztroski .
Flowerbomb La Vie en Rose bardzo mocno związany jest z legendarnymi nutami Flowerbomb EDP i jest jego lżejszą, egzotyczną interpretacją. Lubiane przeze mnie nuty jaśminu i róży zostały wzbogacone o akordy cytrusów i zielonej herbaty, by stworzyć egzotyczną mieszankę. Nuty głowy kryją w sobie świeżość mandarynki i grejpfruta, pobudzający dzięki pikantnym akordom różowego pieprzu i zielonej herbaty. W samym sercu kompozycji kwiatowy bukiet z róży i jaśminu wybucha nowym, owocowym strumieniem cytrusowych nut Orchid Heights, zaś ukryte w nutach bazy akordy ambrowo-drzewne muskają skórę uzależniającą świeżością.
Cena 370zł/50ml

Viktor&Rolf - Flowerbomb La vie en rose











You Might Also Like

11 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Ach, za każdym razem jest podobne, ale czymś się różni. Za każdym razem jest wyjątkowe :)

      Usuń
  2. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio różane nuty bardzo mi się podobają. A wcześniej ich nie znosiłam. Podparte jaśminem, zieloną herbatą i mandarynką muszą być piękne :) Aż chciałoby się powąchać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, ja tez jeszcze 2 lata temu mówiłam, że tylko osoby starsze pachną różą. Zmieniłam jednak podejście gdy zmienił mi się gust zapachowy i zmysł powonienia. I teraz bardzo lubię róże, nawet uwielbiam. Może w Twoim przypadku też tak jest :)

      Usuń
  3. Tej wersji nie kojarzę, choć tą oryginalną bardzo lubię i muszę ją kiedyś ponownie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja jest bardziej owocowa wg mnie niż oryginał, lżejsza i typowo letnia. Oryginał jest intensywny, bardziej wieczorowy wg mnie albo letni w porach chłodniejszych.

      Usuń
  4. niestety nie dla mnie...takie zapachy sprawiają ,że pęka mi głowa,ale flakonik śliczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak mam z niektórymi zapachami, wiem co czujesz Monika. To pewnie ta słodkość zapachu tak na Ciebie wpływa.

      Usuń
  5. Kompletnie nie potrafię wyobrazić sobie zapachu, musiałabym poniuchać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam powąchać i sprawdzić, czy u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  6. Zapachu nie znam ale sądząc po opisie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista