Lancome - zestaw specjalny do demakijażu

17:00

Albo się coś kocha albo nienawidzi. A ja najpierw nie lubiłam, a potem pokochałam... Jeśli można pokochać kosmetyk... ;)

Mowa o Lancome.
Lancome - Huile Eclat Olejek do demakijażu twarzy, oczu i ust oraz Creme Radiance - Krem do demakijażu
Do tej pory woda + żel do mycia były grane codziennie jako podstawa demakijażu. Teraz mama takie dni, że lubię pozbyć się makijażu z pomocą olejków. I tu pomaga mi Lancome Huile Eclat.

Kiedyś przy zakupie wielkiej paki kosmetyków do makijażu Lancome dostałam w gratisie Creme Radiance - niesamowity żel, który zmywa każdy, dosłownie każdy makijaż.




 Między mną a olejkiem do demakijażu twarzy, oczu i ust Lancome na początku nie było chemii. O nie. Była pełna antypatia. Nie wiedziałam jak go używać, jak myć - na mokro czy na sucho, nie zmywał mi makijażu, a oczy piekły mnie jak diabli. Musiało minąć trochę czasu, aż dałam mu drugą szansę.

Przy drugim podejściu postanowiłam użyć go na suchą twarz pełna ciężkiego makijażu .Wystarczyły dwa naciśnięcia pompki, by pokryć całą twarz olejkiem. Kilka okrężnych ruchów na twarzy, na czole i masaż oka palcem, a potem polanie twarzy ciepłą wodą i makijaż znikał. Nie miałam jakiś wyraźnie ciemnych podkówek pod oczami, nic mnie nie piekło, nie zatłuściło. Od tamtej pory bardzo się lubimy. 
Choć nie zmywam nim twarzy codziennie, tylko od czasu do czasu gdy przy myciu twarzy mam ochotę na masaż lub gdy mam bardzo intensywny makijaż.

Lancome - Huile Eclat Olejek do demakijażu twarzy, oczu i ust oraz Creme Radiance - Krem do demakijażu
 Plusem jest wygodne opakowanie - przezroczyste, gustowne, z pompką zaprojektowaną tak, by olejek nie ściekał po nim. Drugi plus to ogromna, wprost nieprzeciętna wydajność. Ja olejek mam już... ojej - długo (nie używam go codziennie, ale mimo wszystko wystarczy odrobinka i cały makijaż spływa z wodą). Olejek jest gesty na tyle, że sam nie spływa z twarzy i nie przecieka przez palce. Ma delikatny zapach.
Cena: ja płaciłam za niego w Sephorze na przecenie chyba 109zł / 200ml
Jedynym minusem jest skuwka, która jest z delikatnego plastiku, który po ostatnim upadku na ziemie się połamał.
Oczywiście można lejek do demakijażu przygotować samemu (jest kilkaset tutoriali o tym na YouTube), ale ja jestem w tym temacie leniwa i wolę kupić gotowe mazidło. Cena nie należy do niskich, ale na długo starcza.
Lancome - Huile Eclat Olejek do demakijażu twarzy, oczu i ust

Lancome - Huile Eclat Olejek do demakijażu twarzy, oczu i ust

Lancome - Huile Eclat Olejek do demakijażu twarzy, oczu i ust 
Całkowicie innym produktem jest Creme Radiance, który dostałam do zakupów w Stanach Zjednoczonych. O ile pisałam ,że olejek jest nieprzeciętnie wydajny, o tyle o tym żelu powinnam napisać, że jest hiper nieprzeciętnie wydajny.

Lancome - Huile Eclat Olejek do demakijażu twarzy, oczu i ust oraz Creme Radiance - Krem do demakijażu
Jest bardzo niepozorny. Ma półprzezroczystą konsystencję żelową, wąskie wyjście, ale uwierzcie, że to wystarczy, żeby wydobyć malusią kroplę żelu i spienić tak, by twarz była cała nim pokryta.



Ten krem do demakijażu bardzo się wysłużył, był ze mną na wielu podróżach z racji niewielkiej wielkości i dobrego zamknięcia.Minusem przy codziennym używaniu jest to, że ma zakrętkę, nie wiem, czy przy pełnowymiarowym produkcie też tak jest.
Ten krem Creme Radiance zmywa dogłębnie makijaż, czuję po nim lekkie ściągnięcie na twarzy i poczucie świeżości. Zaleca sie go stosować do cery normalnej i mieszanej.


Kremik pachnie pudrowo- kwiatowo - odpręża. Dobrze oczyszcza pory, więc lubię go stosować np wtedy gdy czuje, że mam bardzo tłustą cerę i chcę się dogłębnie pozbyć sebum. Przy regularnym stosowaniu miałam wrażenie, że zmniejszył mi widoczność porów. 
Nie wiem, czy w Polsce można go dostać. W stanach pełnowymiarowe opakowanie 125ml kosztuje ok 75zł. Z chęcią kupiłabym go u nas, jeśli byłby dostępny. Bo choć najtańszy nie jest, to wydajność ma bardzo dobrą i lubię nim zmywać makijaż.



Oba produkty do demakijażu Lancome lubię. Choć do olejku musiałam się przekonać, to teraz doceniam jego właściwości. Creme Radiant lubię jeszcze bardziej za to jego dokładne mycie, choć osoby ze skórą normalną lub suchą mogą po jego użyciu odczuwać ściągnięcie skóry.













You Might Also Like

8 komentarze

  1. nigdy nie miała z nim styczności

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic tej firmy prócz tuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ich tusz - Lancome Hypnose Drama i jest świetny :)

      Usuń
  3. olejek ten ma śliczne opakowanko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kosmetyk z górnej półki cenowej, ale jeśli się sprawdza to faktycznie warto. Ja obecnie myję twarz mydłem Wardi Shan i również radzi sobie z makijażem (oczywiście bez zmywania nim oczu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o tym mydle nie słyszałam. Oba produkty Lancome są baaaarzdo wydajne, aż sie sama dziwie ile ich czasu używam (co prawda nie codziennie, ale jednak) a wciąż jeszcze są :)

      Usuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista