Nowy cykl: Rozświetlacze i korektory - YSL Touche Eclat

17:58

Tak jak pisałam w poście Cienie pod oczami - jak się ich pozbyć? Sprawdzone sposoby na zmniejszenie i usunięcie cieni dobrym sposobem na ukrycie cieni pod oczami jest stosowanie korektorów i rozświetlaczy pod oczami.
W związku z tym, że stosuje korektory i rozświetlacze różnej maści niemal codziennie, w mojej kosmetyczce mam sporą kolekcje tego asortymentu.
Dziś przedstawię Wam kultowy rozświetlacz, o którym wiele z Was już zapewne czytało. Ja mam teraz już 3 jego opakowanie i wciąż jestem z niego bardzo zadowolona.
YSL - Touche Eclat nr 2.



Źródło: doulas.com
Najbliższe recenzje rozświetlaczy: YSL - Touche Eclat, Bell- Rozświetlający korektor pod oczy oraz MAC Prep+Prime - Higlighter Enlumineur


Miałyście z nim kiedyś bliższe spotkanie? :)


YSL - Touche Eclat - nr 2

YSL - Touche Eclat - nr 2

Touche Eclat łączy w sobie piękne opakowanie, łatwą aplikację, miękki i zwinny pędzelek, który z łatwością dotrze nawet do kącików płatków nosa czy w załamanie nad ustami. Nie jest ciężki, wiec nie ma tendencji by zbierać się w załamaniu powieki (ale tu uwaga - przy nakładaniu przyzwoitej ilości :)).
Mnie urzeka swoim opakowaniem (piękny złoty pisak + pędzelek z bardzo delikatnym włosiem) i aplikacją (działa na zasadzie przyciśnięcia czarnego zakończenia, a to wg mnie wygodniejsze niż za pomocą przekręcania końcówki. Wydostaje się odpowiednia ilość idealna do rozświetlenia strefy pod oczami).
Touche Eclat jest wg mnie na tyle dobry, że mam już teraz jego 3-cie opakowanie i 4-te leży i czeka, aż się 3cie skończy. Pierwszy kolor jaki miałam to była 1 (kolor wpadał w brzoskwiniowy), ale bardzie pasuje mi nr 2 (wpadający w lekki róż).
Ten rozświetlacz ma delikatne właściwości korektora, choć jego zadaniem jest przede wszystkim rozświetlić. Nie spodziewajmy się zatem, że zakryje nasze niedoskonałości czy blizny.

U mnie najlepiej spełnia swoją rolę w okolicach oczu, pod łukiem brwiowym, na brodzie i nad górną wargą - czyli na tzw. łuk kupidyna (dzięki czemu usta wydają się być bardziej pełne, a górna warga większa).
Rozświetlacz jest produktem z wyższej półki, ale jest wydajny i wystarcza mi na kilka miesięcy.

Cena: 185zł/2,5ml

YSL - Touche Eclat 2


You Might Also Like

19 komentarze

  1. heh to chyba specjalnie z dedykacją dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś, baaa, pewnie, że dla Ciebie :) I dla wszystkich tych, którzy mają cienie :)

      Usuń
  2. oj nigdy go nie miałam niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto raz spróbuje, zwykle do niego wraca :)

      Usuń
  3. Prezentuje się baaardzo zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Aniu, zobaczysz, że jeszcze go sobie kupisz :)

      Usuń
  5. jeszcze nigdy nie próbowałam korektora pod oczy z różowymi tonami, hmmm... teoretycznie to nie powinno się udać przy mojej cerze, ale zaintrygowałaś mnie :) na pewno nie przetestuję różu na przykładzie drogiego YSL, ale jak mi kiedyś inny wpadnie w oko, muszę spróbować! dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię go, ale nie uważam, zeby był wart swojej ceny:) loreal lumi magique działa praktycznie identycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja L'oreala nie próbowałam, ale już tak mam, że jak coś polubię to do tego wracam i jestem jak sroka, a tu opakowanie jest piękne :)

      Usuń
  7. uwielbiam go!! nie wiem ile opakowań zużyłam, teraz jednak mam od niego przerwę. Nie da się ukryć, że to jeden z najlepszych produktów tego typu, ale jedna rzecz mnie w nim wkurzała- wydajność. jest go, moim zdaniem, za dużo, a należy go zuzyć w ciągu pół roku. nigdy mi sie to nie udało. faktem jest, że po upływie tego czasu nie jest już tak dobry jak na początku. Zauwazyłaś może to samo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego używam dłużej niż 6 miesięcy, choć wiem, że być może rzucą się na mnie za tę szczerość obrończynie dbania o higieniczną długość użytkowania kosmetyków ;) Używam dotąd, aż mi się skończy i do czasu aż nie zmieni barwy ani zapachu czy konsystencji. Nie widziałam ,żeby po 6 miesiącach coś się zmieniło w jego "fajności" - kolor, trwałość, zapach (a właściwie jego brak) pozostają bez zmian :)

      Usuń
  8. Witaj :)
    Ten korektor mam od wczoraj, użyłam go raz i to była miłość od pierwszego wejrzenia :) Nie wchodzi w zmarszczki, nie obciąża skóry, pięknie się rozciera na skórze, pięknie rozświetla. Polecam!
    https://nataliamakeupblog.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista