Jak zbrązowić ciało bez smug? Delikatny balsam brązujący od Pharmaceris

11:00

Co zrobić, by skóra zima miała piękny, lekko brązowy odcień bez opalania na solarium i efektu pomarańczy? Użyć odpowiedniego samoopalacza lub balsamu brązującego :)

 
Jedną z takich propozycji jest Delikatny Balsam Brązujący od Pharmaceris.

Co pisze producent?

WSKAZANIA:

Polecany dla osób ze skórą delikatną, wrażliwą i problemową. Szczególnie rekomendowany dla osób, które nie mogą eksponować skóry na słońce, a chcą się cieszyć naturalną opalenizną.

DZIAŁANIE:

Zaawansowana formuła balsamu, dzięki specjalistycznie dobranym aktywnym składnikom brązującym, wzmacnia naturalny kolor skóry, nadając stopniowo efekt równomiernej i zdrowej opalenizny bez narażania skóry na szkodliwe działanie promieni słonecznych. Zawarty w recepturze innowacyjny kompleks substancji aktywnych Lactil intensywnie nawilża i odżywia skórę. Skuteczność brązującą balsamu potęguje wosk z oliwek poprzez wzmocnienie bariery lipidowej naskórka wpływającej na przedłużenie trwałości efektu opalenizny. Hialuronian sodu, tworząc ochronny film zabezpieczający, ogranicza nadmierną utratę wody z naskórka oraz chroni skórę przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych. Preparat jest przyjemny w użyciu, nie pozostawia na skórze smug i lepkiej warstwy. Nie brudzi ubrań.

 
Co ja o nim myślę?
Przez bardzo długi czas samoopalacze i balsamy brązujące, po kiepskiej przygodzie z balsamem brązującym Dove, poszły w odstawkę.
Poglądy się zmieniają i po kilku latach noszenia się na biało i naturalnie - zero solarium, zero słońca, alabastrowa cera etc., postanowiłam, że chce uzyskać efekt naturalnie opalonej skóry. Karnacje mam jasną, dlatego musiałam powoli dochodzić do odpowiedniego kolorytu mojej skóry. Ten balsam mi w tym pomógł.
 
Nakłada się łatwo i równie łatwo go rozsmarować. Delikatnie i równomiernie brązowi skórę. Nie pozostawia plam (ja go równomiernie wmasowuje).
Pachnie typowym samoopalaczem, ale mnie to nie przeszkadza. Najważniejszy jest dla mnie efekt- wydajność, łatwość aplikacji i stopniowa ciemniejsza skóra dzień po dniu.
 

Cena: 39zł/150ml
Biorąc pod uwagę, że starcza na dosyć długo i uzyskuje zadowalający mnie efekt, zdecydowanie kupię kolejne opakowanie.
Tym bardziej że do lata jeszcze daleko ;)

 
Felek też lubi ten balsam równie bardzo jak ja ;)


P.S. Jeśli chcecie mieć ładny koloryt skóry, pomocne będzie picie soku marchwiowego lub z karotenem, jedzenie marchewek lub specjalnych tabletek z karotenem, które chronią przy okazji skórę przed spaleniem, ja stosowałam przed wyjazdem na wakacje tabletki Inneov - Wrażliwość na słońce (jeśli się nie mylę).

You Might Also Like

4 komentarze

  1. ooo lubię pharmaceris ale nie miałam tego samoopalacza, a w ogóle to nie opaliłaś się na tych Hawajach czy gdzie tam byłaś? ;) Felek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no opaliłam się w Miami, Argentynie i Brazylii, ale ja naturalny białas jestem (tłumacze to szlacheckim pochodzeniem i alabastrową cerą ;)))) wiec opalenizna szybciutko się zmywa, a kolor opalenizny chciałabym żeby trwał dłużej :) Stąd w użyciu codziennym niemalże kremy brązujące :)

      Usuń
  2. Ja staram się trzymać z daleka od samoopalaczy. Zrobiłam sobie taka krzywdę Bandi, że szkoda słów. Przez 2 tyg wyglądałam jak wieśniara z dyskoteki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam wielu samoopalaczy i kremów brązujących, ale z Bandi nie miałam (nie)przyjemności obcować, jednak dla bezpieczeństwa będę go omijać :) Dzięki ANiu za info :)

      Usuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista