Rozdanie - BENEFIT SUN BEAM do oddania w dobre ręcę - kto chętny???

22:38

Mamy lato a nic tak pięknie nie podkreśla opalenizny lub jej nie udaje jak sławny i lubiany przez wielu SUN BEAM Benefit.

Mam do oddania sztuk 1 w dobre ręce... :)


 

 



Kto z Was chciałby jeszcze tego lata użyć rozświetlacza Beneft Sun Beam? :))))





 

Jak zdobyć SUN BEAM Benefit?

Nic prostszego:

- trzeba być publicznym obserwatorem Pracowni Porannych Przyjemności

- do wyboru 1 z 2 opcji: mieć lub wstawić Pracownię do blogrolla na swoim blogu i/lub dodać post o rozdaniu na swoim blogu

- odpowiedzieć w 3-4 zdaniach na pytanie - Czy wolisz naturalną czy sztuczną opaleniznę? Dlaczego?

 

Odpowiedzi zostaw w komentarzu pod tym postem wg schematu:

 

- Obserwuje jako: nazwa wyświetlana
- Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu TAK/NIE - link do bloga
 
- Mam Cię w blogrollu TAK/NIE – link do bloga
- Mój mail to: (podaj swój mail na który mam się kontaktować w razie wygranej)
- Odpowiedź: ......

 

 
Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest mój blog Pracownia Porannych Przyjemności
2. Rozdanie trwa od 01.07.2013r do 01.08.2013r, wyniki zostaną podane w przeciągu max. 7 dni od daty jego zakończenia,
3. Wysyłka wygranej nagrody nastąpi najpóźniej do tygodnia od ogłoszenia wyników zwycięzców. Wysyłam tylko na terenie Polski (mogę przesłać do kogoś z rodziny, jeśli jesteście spoza PL),
4. Należy być pełnoletnim aby wziąć udział w rozdaniu bądź uzyskać zgodę rodziców ;) ,
5. Biorąc udział w konkursie akceptujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych ( Dz.U.Nr.133 pozycja 883 z późn.zm.) Wyrażasz również zgodę na opublikowanie Twojego pseudonimu i e-maila.
6.      Rozdanie nie jest konkursem w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
7. Reklamacje należy zgłaszać na maila podanego na stronie Pracowni Porannych Przyjemności najpóźniej w przeciągu 14 dni od zakończenia konkursu.
8. Po uprzednim sprawdzeniu wszystkich punktów opisanych przez blogerów ogłoszę wyniki na  podstawie subiektywnej oceny i wybiorę najciekawsze wg mnie odpowiedź.
Powodzenia!


Rozświetlacz pięknie podkreśla opaleniznę a także udaje prawdziwą - wystarczy nanieść niewielką kropkę za pomocą pędzelka z opakowania i rozetrzeć opuszkiem palca.
Cena rynkowa to ok 110zł/13ml




You Might Also Like

37 komentarze

  1. Obserwuję jako: esPe
    Dodałamm notkę na temat rozdania na swoim blogu: NIE
    Mam Cię w blogrollu: TAK - http://all-i-can-do-is-write-about-it.blogspot.com/
    Mój mail to: espe.blog@gmail.com
    Odpowiedź: Szczerze powiem, iż chociaż wiem, że naturalna opalenizna nie jest rzeczą zdrową i rozsądną dla mojej skóry, to jednak wolę ją, niż mozolne smarowanie się samoopalaczem, które nie oszukujmy się nie pachną najprzyjemniej. Boję się zacieków jakie mogą pozostawiać. Korzystam ze słońca, ale w rozsądnych dawkach i zawsze z filterm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, filtr to konieczność :)

      Usuń
  2. Obserwuje jako: emila
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu TAK http://emila-emilak.blogspot.com/

    - Mam Cię w blogrollu NIE
    - Mój mail to: emilla.2421@poczta.onet.pl
    - Odpowiedź: Naturalna zdecydowanie na słońcu jest super opalanie odpowiednio o siebie dbamy kremy z filtrem używamy duzo pijemy i o nawilżenie skóry dbamy a wtedy piekny kolor uzyskamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyczne remedium
    blogroll jest
    lubię jako Klaudia tonieja
    klaurightnow@o2.pl

    Sztuczna brzmi strasznie ale wolę opaleniznę z butelki. nie lubię się opalać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt - sztuczna brzmi dziwnie, a może by tak nazwać to opalenizną "zastępczą" ;)

      Usuń

  4. - Obserwuje jako: madamegreen
    - Mam Cię w blogrollu Tak: http://madamegreen-testerka.blogspot.com/
    - Mój mail to: annasinger92@gmail.com
    - Odpowiedź: Wybieram sztuczną opaleniznę! Dlaczego? Moja skóra źle reaguje na słońce - zamiast pięknej brązowej opalenizny zawsze dostaję "świnkowego" koloru na twarzy :). Żeby wyglądać jak po urlopie na słonecznej plaży ratuję się słońcem w sprayu lub kremie i podkreślam "opaloną" twarz rozświetlaczem :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądrze :) Rozświetlacz może zdziałać cuda :P

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. umiar we wszystkim jest potrzebny :]

      Usuń
  6. O mamo!

    - Obserwuje jako: zaplatane siostry
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu NIE
    - Mam Cię w blogrollu TAK splociki.blogspot.com
    - Mój mail to: zaplatane.siostry@gmail.com
    - Odpowiedź: Postawię na opaleniznę sztuczną uzyskiwaną dzięki samoopalaczom. Jest to dla mnie idealne rozwiązanie nie tylko ze względu na szybkość, ale także dlatego, że promienie słoneczne niemalże wcale nie barwią mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejna zwolenniczka samoopalaczy :)

      Usuń
  7. Obserwuje jako: bognyprogram
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu NIE
    - Mam Cię w blogrollu TAK http://bognyprogram.blogspot.com
    - Mój mail to: bodzia161@wp.pl
    - Odpowiedź: Zdecydowanie jestem zwolenniczką sztucznej opalenizny. Mamy do wyboru setki wspaniałych produktów, którymi możemy uzyskać efekt złotej, pięknej skóry. Po co niszczyć swoje ciało, które ma nam służyć przez tyle lat?:) Wolę je szanować i upiększać sposobami, które nie wyrządzą mu krzywdy. Poza tym, jest to zdecydowana oszczędność czasu - nie zawsze mam kiedy wyjechać na urlop i smażyć się na plaży. W dzisiejszym zabieganym świecie tubka samoopalacza to must have każdej kobiety pracującej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, to fakt - to must have każdej kobiety pracujące! Też nie mam kiedy się opalać :D

      Usuń
  8. Blogrolla to masz od dawna:D
    Kosmetyczne remedium
    klaurightnow@o2.pl

    Sztuczna opalenizna brzmi tak strasznie a ja fakt faktem wolę opalać się mazidłami. bezpieczniej to raz ale ja zwyczajnie w świecie nie lubię przegrzewać organizmu. na słońcu od razu boli mnie głowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie również nudzi leżenie na słońcu :P

      Usuń
  9. - Obserwuje jako: puderniczkam
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu /NIE

    - Mam Cię w blogrollu TAK – www.puderniczkama.blogspot.com
    - Mój mail to: puderniczkama@gmail.com
    - Odpowiedź:Wiadomo że przytjemniej jest pooplać sie na słoneczku niestety na dłuższy dystans nie jest to dobre dla naszej skóry,im jestesmy starsze tym bardziej powinnysmy to brac pod uwagę,ja z roku na rok wolę mniej opalać sie na słońcu a kupuje balsamy brązujące które nadają lekki kolorek skórze i to juz mi wystarcza dodatkowo balsamy pielęgnują skóre;)

    OdpowiedzUsuń
  10. - Obserwuje jako: nika88
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu: NIE
    - Mam Cię w blogrollu TAK, http://one-more-dress.blogspot.com
    - Mój mail to: (podaj swój mail na który mam się kontaktować w razie wygranej)
    - Odpowiedź: Oczywiście wybieram naturalną opaleniznę. Co prawda i jedna i druga jest szkodliwa dla naszej skóry, ale ta naturalna wydaje mi się, że mniej. Poza tym delikatna opalenizna jest znacznie ładniejsza, niż sztuczna mocno brązowa/pomarańczowa z solarium. Za promienie słoneczne nie trzeba płacić więc tu kolejny plus. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, dziękuję Kochana za zaproszenie, ale mam miniaturkę, więc nie skorzystam, niech posłuży którejś z dziewczyn - powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Siemkkaa *_*
    fajny blog :D.
    Bardzo mi się poda twoje podejście ;) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, cieszę się, że się ono Tobie podoba :)

      Usuń
  13. Obserwuje jako: Big Bang
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu NIE
    - Mam Cię w blogrollu TAK- http://pecheresseblog.blogspot.com
    - Mój mail to: cornelia_klaudia@interia.pl
    - Odpowiedź: Szczerze mówiąc, wbrew wszystkiemu bardzo nie lubię się opalać. Jest to dla mnie najgorsza kara z możliwych. Właśnie dlatego preferuję sztuczną opaleniznę, żeby życie stało się przyjemniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się nie lubię opalać, choć lubię efekt końcowy :P

      Usuń
  14. - Obserwuje jako: Madzia Cz
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu TAK http://madziaaa3.blogspot.com/2013/07/rozdanie_2796.html
    - Mam Cię w blogrollu NIE
    - Mój mail to: czmadzia7@gmail.com
    - Odpowiedź: Nigdy w życiu nie byłam na solarium. Żelazna zasada, której będę się trzymać. W związku z tym, moja odpowiedź oczywiście jest jasna; stawiam na naturalną opaleniznę. Uwielbiam się opalać, łapać promienie słońca. Może wpływ na to też ma fakt, iż nie potrzebuję spędzać po kilka godzin na leżeniu, żeby mnie słonko złapało, tylko raczej jest to szybki proces i od razu mam brązową opaleniznę. Naturalne muśnięcie słońcem jest zdrowe i wręcz wskazane. Nadaje ono blasku i upiększa. Jednakże nikt nie powiedział, że opalania nie można wspomagać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję jako: jolkag78
    Dodałam notkę na temat rozdania na swoim blogu: NIE
    Mam Cię w blogrollu: TAK http://discovermynails.blogspot.com/
    Mój mail to: jolka_28@o2.pl
    Odpowiedź: zdecydowanie opalenizna naturalna. mimo, że unikam opalania, to nie da się uniknąć promieni słonecznych na spacerach, jeżdżąc rowerem lub biegając. nawet wysokie filtry do końca nie pomogą. Takie delikatne muśnięcie daje nam śliczny, naturalny kolor opalenizny.

    OdpowiedzUsuń
  16. - Obserwuje jako: poloniamartyna
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu TAK http://jaimojekosmetyki.bloog.pl/id,337535508,title,rozdanie-u-pracowniaporannychprzyjemnosci,index.html
    - Mam Cię w blogrollu NIE
    - Mój mail to: m_kowalewska_1a@wp.pl
    - Odpowiedź: Większość osób pewnie wybrałoby naturalną opalaniznę, ale nie ja. Ja stawiam na tzw. sztuczną. Powszechnie wiadomo jest o złym wpływie promieniowania słonecznego na skórę. To właśnie ono ją wysusza i powoduje przebarwienia. A co grosza tak bardzo lubiane naturalne opalanie w nadmiarze może doprowadzić do nowotworu. Myślę, że jak dziewczyna pójdzie raz na jakiś czas do solarium to nic takiego się nie stanie. Bo jak to się mówi wszystko jest dla ludzi, wszystkiego należy spróbować byle z umiarem. Według mnie najlepszą alternatywą na uzyskanie najlepszej i najzdrowszej opalenizny jest użycie samoopalacza do ciała. Coraz większym zaintersowaniem cieszą się również chusteczki samoopalające, których ja osobiście jestem zwolenniczką. W końcu skóra lekko opalona wygląda ładnie, jest seksowna i kusząca. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tyle chętnych , że dam sobie spokój :) Ale jeśli będzie recenzja to z chęcią poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuje jako: Wercia Kurka
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu NIE
    - Mam Cię w blogrollu TAK http://fmgroupnow.blogspot.com
    - Mój mail to: werciakurka@gmail.com
    - Odpowiedź: Zdecydowanie jestem zwolenniczką sztucznej opalenizny. Owszem, kiedy jest lato, troche wystawiam się na słońce, ale to głównie w celu "załapania" witaminy D. Przekonałam się że opalenizna z buteleczki również może sie wspaniale prezentować, a do tego jest nieszkodliwa, nie postarza naszej skóry i do jej osiągniecia potrzebne jest zaledwie kilka prostych kroków - niezależnie od pory roku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Obserwuje jako: marta
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu NIE

    - Mam Cię w blogrollu TAK http://looklivelove.blogspot.com/
    - Mój mail to: marta-sobon@wp.pl
    - Odpowiedź: Całę życie słyszałam, że jestem blada jak ściana, przezroczysta i koniecznie muszę się smażyć z resztą ludzkości na plażach. I choć opalam się dość łatwo, to z wrodzoną sobie przekorą i premedytacją opaleniźnie mówię stanowcze nie ;)Sztucznej opaleniźnie w postaci samoopalacza (czytaj - żółtych i kiepsko pachnących zacieków na jasnej skórze) też się przeciwstawiam. Uwielbiam za to produkty barwiące nietrwale - rajstopy w sprayu, rozświetlacze, bronzery, olejki z drobinkami. To efekt magicznej różdżki - rano złota opalenizna, wieczorem ulubiona bladość... Zastanawiam się, czy nie jestem wampirem w przebraniu, hmm?

    OdpowiedzUsuń
  20. - Obserwuje jako: Kinga Piasecka
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu nie
    - Mam Cię w blogrollu nie
    - Mój mail to: kingapiasecka2@wp.pl
    - Odpowiedź: Zdecydowanie jeżeli chodzi o twarz wolę opaleniznę sztuczną, którą można dodać za pomocą bronzera i innych takich produktów. Jest to zdrowe dla skóry i dzięki temu ona nie starzeje się tak szybko.

    OdpowiedzUsuń
  21. - Obserwuje jako: mentoska
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu: NIE
    - Mam Cię w blogrollu TAK - http://kosmetyczne-sekrety.blogspot.com/
    - Mój mail to: justynamietus@gmail.com
    - Odpowiedź: Jestem ciepłolubnym stworzeniem, które kocha się wylegiwać godzinami na słońcu, dosłownie jak kot. Ale gdy moja twarz zbyt długo jest wystawiona na działanie promieni słonecznych, reaguje przesuszeniem, więc muszę ją chronić i wspomagać się bronzerami i rozświetlaczami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. - Obserwuje jako: ZajacKicak
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu NIE
    - Mam Cię w blogrollu NIE
    - Mój mail to: ZajacKicak@gmail.com
    - Odpowiedź: Lubię naturalną opaleniznę ale ostatnio przekonuję się do sztucznej, szczególnie jeśli chodzi o twarz, nie mogę się nabawić zmarszczek.

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuje jako: karcia334
    - Dodałam/em notkę na temat rozdania na swoim blogu takhttp://markizykosmetyczne.blogspot.com/

    - Mam Cię w blogrollu TAKhttp://markizykosmetyczne.blogspot.com/
    - Mój mail to: karcia334@wp.pl
    - Odpowiedź: Lubie naturalna opaleniznę na mojej skórze,uwielbiam wylegiwać się na słońcu jednak mam mało pigmentu w skórze i bardzo ciężko mi sie opalić.Intensywnego opalania nie widać tak bardzo na mojej skórze dlatego tez muszę ratować się balsamami brązującymi i samoopalaczami gdyż nie chce ciągle słyszeć od innych ze jestem bladzioch ze z domu nie wychodzę choć prawda jest inna ,jeśli chodzi o twarz to opala mi się tylko nos wiec zapobiegawczo używam podkładu z filtrem i ratuje się jakimiś bronzerami aby nadać wygląd tej twarzy,wole naturalna opalenizn jednak zmuszona jestem do sztucznej.

    OdpowiedzUsuń
  24. dam szansę innym, ale wiem kto marzy o sun beam więc podaję informację dalej :)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista