Recenzja Alepia - Huile Admirable – Olej Opuncja figowa, Argan, Nigella, Róża Damasceńska Bio

17:18


Olejek do zadań specjalnych - to on :) Zachwycona opiniami blogerek o olejkach i ich zbawiennym zastosowaniu pomyślałam, że i ja spróbuje, a co;) Obawiałam się jednak, że jak olejek - to pewnie tłusty i zatka mi pory, spowoduje powstanie krostek itp. A tu niespodzianka - nic nie wyskoczyło, to znalazłam produkt, który nawilża cerę i ją rozświetla :)
 
 
Od producenta:

Jest potężnym, wielofunkcyjnym, szlachetnym olejem składającym się z Oleju Arganowego Bio, Oleju Nigella Bio, Oleju z pestek Figi Barbarie oraz oleju z Róży Damasceńskiej.
Takie połączenie składników naturalnych i Bio powoduje, że to istna bomba witaminowa dla skóry. Czterokrotnie większa korzyść! To wspaniałe połączenie, synchronizacja siły powoduje, że chroni on skórę przed wysuszeniem i ujędrnia za jedną aplikacją.
To istny komfort i nawilżenie. Dzięki niemu skóra staje się odmieniona.. miękka i delikatna w dotyku! Wchłania się szybko pozostawiając skórę rozjaśnioną i jedwabistą. To prawdziwy eliksir piękna! Stosować zarówno do twarzy, szyi i biustu.
Skład: Argania spinosa oil, (Olej Arganowy Bio z Maroka), Nigella sativa oil (Olej Nigella Bio z Egiptu), Opuntia ficus indica seed oil (Olej z pestek Opuncji Figowej), rosa damascena flower oil (Olej z Róży Damasceńskiej Bio).
Cena: 82zł / 100ml
 
 
 
Moja opinia:
 
Olejek zamknięty jest w plastikowej buteleczce. To bomba witaminowa. Nie obciąża porów skóry, choć nie wchłania się do końca i delikatna warstewka pozostaje widoczna. Ma w składzie kilka olejków - wszystkie naturalne - i co najważniejsze - działa jak studnia na spragnioną skórę... Alepia to francuska firma produkująca produkty także dla delikatnej skóry, znana jest ze swoich mydeł Alep, których historia wywodzi się ze starożytnego miasta Aleppo w Syrii. Produkty nie są testowane na zwierzętach, są zdrowe dla skóry jak i środowiska naturalnego.
 
Początkowo zapach bardzo mnie drażnił - wręcz odstraszał, ale po 3-4 użyciach zaczęłam za nim tęsknić. Teraz go uwielbiam.
Olejek nadaje się nie tylko do twarzy, ale także na przesuszone dłonie, na łokcie czy w miejscach, które są skaleczone, na podrażnienia... Olejki poprzez swój skład łagodzą drobne zadrapania i zaczerwienienia.
 
Ten produkt jest bardzo uniwersalny i można go polecić kobietom, mężczyznom, a także dzieciom.
U mnie najczęściej londuje na buzi, czyniąc moją skórę rano piękną, gładką, dzięki czemu łatwiej mi nakładać podkład, a cera jest bardziej jednolita, ma ładniejszy odcień. Nie używam olejku codziennie, ale raz na kilka dni (głównie na zmianę z serum Synesis, o którym pisałam tutaj). Krem na noc uważam za zbędny, bo ten olejek działa na zasadzie serum.
 
Cóż mogę dodać - olejek jest wydajny, ma ułatwiający aplikację atomizer (który u mnie jednak daje kropelki zamiast rozpylać mgiełkę). W higieniczny sposób pozwala nam uzyskać produkt na twarzy, dzięki czemu pozostaje nam go tylko delikatnie rozetrzeć kolistymi ruchami, wykonując jednocześnie masaż. Produkt mi wystarczył na dobre kilka miesiecy i gdy mi się skończy kupię albo raz jeszcze ten olejek albo poeksperymentuję z innym z tego sklepu (swoją drogą polecam go bardzo, bo obsługa jest przemiła, a ja zwracam na taki kontakt uwagę, do tego ich asortyment mnie powala - czasem nie wiem co wybrać i wiem, że cokolwiek nie kupię, będzie eko! P.S. Mają także środki czystości do domu eko, więc pewnie wypróbuje przy kolejnym zamówieniu coś także z tego segmentu od nich). Jednym słowem o olejku - polecam :) ... za działanie, efekt, skład, uniwersalność i zapach.
 
Dokładny link do produktu w sklepie Biolander macie tu.
 
 

You Might Also Like

10 komentarze

  1. :) ja wykańczam kremy i na zimę chcę sobie właśnie zakupić olejek lub przygotować serum z kilku olejków z dodatkami :) na nadchodzące (oby powoli) mrozy :)
    teraz zapraszam na konkurs do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję się skuszona. :) z tym, że drogi. moje mieszanki na bazie kwasu hialuronowego wypadają dużo taniej. ale produkty alepia lubię, możliwe że się skuszę, tym bardziej że lada moment będę myśleć o produktach pod choinkę w tym także dla siebie... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie produktach a prezentach miało być. :)

      Usuń
  3. bardzo zachecajaco wyglada i Twoja recenzja tez zacheca do wyprobowania:))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. sympatyczny produkt;-) warty wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, mam do Ciebie pytanie o powyższy olej i serum Synesis 9. Mianowicie mam bardzo suchą skórę, a teraz w okresie powiedzmy już nie letnim jest jeszcze gorzej. Na dzień używałam kremu nawilżającego Pharmaceris, ale w moim przypadku był on totalnym niewypałem natomiast już od 2 lat na zimę używam krem Lirene na zimę z filtrem 20 i go uwielbiam, odpowiednio tłusty i pozostawia cienki ochronny film. Przez długi czas używałam na dzień olej arganowy zamiennie z Pharmacerisem, ale jak dla mnie za szybko się wchłaniał. Obecnie stosuję go na noc, ale nie zawsze wystarcza, już po jakimś czasie (30-60 minut) jestem wysuszona na twarzy i wtedy dodatkowo używam balsamu z masłem shea, ale on z kolei jest zbyt tłusty a nie nawilża. Dlatego chciałam dowiedzieć, który z tych dwóch produktów jest według Ciebie lepszy ? Jakie są różnice między nimi - oczywiście pomijając skład ? Chciałabym wybrać jeden z nich bo niestety na dwa póki co pieniędzy nie mam, a nie ukrywajmy, że nie są to tanie kosmetyki zwłaszcza, że Synesis ma ponad 3 razy mniejszą objętość od Alepii, a jest półtora raza od niej droższy (: - ach ta matematyka.
    Czekam również z niecierpliwością na werdykt dotyczący porównania VICHY Idealia PRO i Pharmaceris Albucin. Jeśli o VICHY chodzi to właśnie przez Idealię trafiłam na Twojego bloga (:

    Pozdrawiam,
    Woltmann

    OdpowiedzUsuń
  6. Adrianno, ja mam cerę mieszaną, więc trudno by mi było wybrac produkt lepszy dla Ciebie, ale mogę opisać różnicę między tymi dwoma produktami - serum Synesis wchłania sie dosyć szybko, bo skóra wręcz pije to, co się jej podaje. Nadaje się tylko na twarz. Olejek Alepia z kolei pozostawia warstwę na skórze inie wchłania się do końca, ale również nawilża skórę w widoczny sposób. Jest uniwersalny, bo możesz stosować go także do łokci czy suchej skóry na ciele.
    Jeśli zdecydujesz się na Synesis, radzę abyś poczekała na promocję u nich - ostatnio były dni zakupów z Elle i Instyle, i wtedy podając kod z gazety wszystkie kosmetyki były u nich 40%tańsze, wiec cena ich serum nie wychodzi już tak przeraźliwie drogo, mają takze sporo mniejsza zniżke na imieniny czy urodziny. Możesz kupić je też dla kogoś bliskiego kto ma imeininy niedługo i zapytać dzwoniąc do nich, czy zniżka Tobie wtedy przysługuje - myślę, że nie powinno być problemu, bo mi sprzedawczyni powiedziała, że tak też robią - wtedy jest 25% zniżki z tego, co pamietam.
    Z kolei Alepia ma dużo większą pojemność i jest bardzo wydajny również, wiec spokojnie wystarczy na kilka długich zimowych miesięcy - wiec radzę Tobie zakupić właśnie jego, a gdy na wiosnę znów będą robić akcję z którąś z gazet, wtedy warto kupić Synesis ze zniżką jaką dadzą - 30-40% :)
    Recenzja Vichy Idealia Pro i Pharmaceris na przebarwienia zamieszczę za ok 2 tyg, gdyż wtedy oficjalnie skończę kurację tymi preparatami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała recenzja, ja jeszcze nie stosowałam olejku Alepii, ale uwielbiam ich mydła Alep i Savon noir z kessą, na olejek też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie lepszej naturalnej pielęgnacji niż kosmetyki z opuncji figowej. Cały zestaw krem z opuncji figowej, olejek z opuncji figowej i mydło z opuncji figowej kupiłam w sklepie internetowym Marokogust. Olejku używam na noc, kremu na dzień. Szybko zauważyłam różnicę, szczególnie miejsca przesuszone, narażone na wystąpienie pierwszych oznak starzenia, stały się dobrze nawilżone i odżywione. Skóra jest gładka, odmłodzona.

    OdpowiedzUsuń
  9. szukam właśnie kosmetyków z olejkiem z opuncji i tak tutaj trafiłam :) Do tej pory używałam olejku z opuncji na bazie olejku arganowego ze sklepu Casablanca (ok. 55zł/60ml). Ciekawa jestem innych tego typu kosmetyków. Dopisuję na swoją listę :)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista